Czy świadomość Polaków powoli się zmienia?

Na to pytanie próbowałam sobie odpowiedzieć eksplorując tatrzańskie szlaki, najwyższe partie górotworu polskiego. Z miłości do wspinaczki i trekkingowych wojaży zrodził się pomysł zbadania ludzkich zachować w terenie odwiedzanym przez turystów Wyznawców i turystów Bywalców.

Konstruując powyższe określenia sugerowałam się aktualnie pochłanianą przeze mnie lekturą Wojtka Kurtyki. Krótko mówiąc Wyznawcy to ci, których filozofią życia lub jej znaczną częścią są góry. Bywalcy, to Ci, którzy podążają na Rysy uposażeni w japonki. Może i komiczne, jednak cały czas aktualne.

Decyzja była prosta, jadę na akcje Czyste Tatry!

No tak, już mówię co to za impreza. Od 2012 roku do Zakopanego przyjeżdżają wolontariusze, którzy sprzątają tatrzańskie szlaki. Wyposażeni są w worki na śmieci, rękawice, identyfikatory oraz mapy.

Wcześniej wybierają szlaki, które oczyszczą z pozostawionych przez turystów śmieci. Wartością dodaną są oczywiście nawiązane przy ognisku przyjaźnie, wieczorne koncerty, prelekcje sportowców, himalaistów. Bezcenne są jednak widoki ze zdobytych szczytów oraz rozmowy z turystami -Wyznawcami i Bywalcami oczywiście.

Zarejestrowałam się bez wahania, szlak do Czarnego Stawu Gąsienicowego wybrany, plecak spakowany…witaj przygodo! Trasa Poznań – Zakopane minęła na czytaniu przewodników, map i książek Wyznawców. 4 lipca jestem na miejscu. Namiot na Dolej Równi Krupowej z widokiem na Giewont rozbity. To jest to co uwielbiam! Zgłaszam organizatorom, że jestem. Dostaję identyfikator, koszulki, mapy, worki, rękawice oraz prowiant. Wieczór zapowiadał się pysznie…

Nareszcie On, Wyznawca z krwi i kości (po cichu nazywam ich Tlenowcami), zdobywca Korony Himalajów i Karakorum – Krzysztof Wielicki. Prelekcja pochłonęła mnie całkowicie. Wiem, że wspinał się z Jerzym Kukuczką i Wandą Rutkiewicz, ale że jest tak normalnym, jak ja czy ty człowiekiem, świadczy tylko poniższa fotografia. Naturalny, bez wlewu, ciepły człowiek, który spędził nie jedna noc przy -35 °C.

Czyste Tatry

Dzień pierwszy zaliczony!
5 lipca zapowiada się upalnie. Zbieram się i o 8:15 jestem na szlaku. Sporo Bywalców i Wyznawców…Tlenowiec też jest gdzieś na szlaku. Czasami nachylam się w prawo, czasami w lewo bo tam śmieci jest najwięcej. Ukryte w krzakach patelnie, czy też wózek dziecięcy były ciekawym doświadczeniem. Ogólnie śmieci mało. No ej, mało śmieci w Tatrach? W tym roku zebrano tylko 580 kg śmieci. Tak, tylko tyle. Dla porównania w roku ubiegłym Tatry oczyszczono 1,5 tony śmieci.

Edukacyjny cel akcji został osiągnięty!

Wspomnienia na zawsze zostaną w mojej głowie, a obrazy ukazują się nawet w snach. Rozmowy z Bywalcami budzą często grozę, ale dają informację, że edukacja środowiskowa niestety nadal kuleje.

A Pani tak chodzi tu cały rok i sprząta te szlaki? To my zostawimy nasze śmieci przy schronisku. Będzie mogła się Pani pochwalić, że dużo śmieci zebrała. Niezły Bywalec, pomyślałam. Szanowny Panie, wchodząc do Parku Narodowego każdy z nas ma obowiązek aby zabrać swoje śmieci i wyrzucić je do kosza po za terenem parku. Celem akcji jest zbudowanie świadomości, że każdy z nas jest odpowiedzialny za środowisko przyrodnicze. Cieszę się, że Pana spotkałam. Zapraszam na Czyste Tatry w 2015 roku.

Zachowajmy zakątek tego świata w niezmienionej postaci dla swoich dzieci i wnuków.

Więcej na:

www.czystetatry.pl

www.facebook.com/CzysteTatry

Autor: Izabela Kujawa

Comments are closed.